:: » STRONA GŁÓWNA ::

40K Role Play Game
Książki
Gry PC
Bitewniak
FanArt
Terminal
Wyraź Opinię

Co sądzisz o nadchodzącej premierze gry Space Marine?

  • To będzie przełom!
  • Zapowiada się dobrze
  • Zwiastuny mnie nie przekonują
  • Tragedia...

[ Wyniki | Ankiety ]

Głosów: 15

  Techmarines
 :: niedziela, 05 kwietnia 2009 - 20:04 :: kategoria: Fluff :: Dział: FanArt ::

Nautilus nie mógł się doczekać kiedy wreszcie za oknem zniknie widok ciemnej przestrzeni kosmicznej wypełnionej gwiazdami a ujrzy powierzchnię planety która była jego celem. W opowieściach Mistrza Kuźni Rakhoruma była ona wręcz miejscem mitycznym, baśniowym. Czy tak tam jest naprawdę? Czy naprawdę ta podróż go tak odmieni jak to twierdził Rakhorum? Nautilius znowu wyjrzał przez okno. Właśnie przelecieli przez atmosferę i młodemu Marine było dane wreszcie ujrzeć cel swej podróży. Tak zwaną Czerwoną Planetę, choć wcale nie była już czerwona, rdzawy kolor ziemi zastąpiła szarość stalowych konstruktów. Nautilius lądował na powierzchni Marsa.
  40K.pl Poleca!




Kompleks Kuźni Magosa Ismaela von Graven władcy góry Arsai Mons zdumiewał Nautiliusa. Schola Mechanicae gdzie miał być szkolony wraz z braćmi z innych zakonów którzy mieli być wyszkoleni na Techmarines znajdowała się na zachodniej części góry skąd roztaczał się widok na owiany mrocznymi legendami i zabobonami Noctis Labirythus. Kiedy Nautilius na niego spoglądał miał dziwne uczucie, nie potrafił go określić ani zidentyfikować co go dodatkowo frustrowało. Jeden z tech-kapłanów, kiedy go spytał o to, określił to uczucie "Zewem Smoka" oraz wspomniał coś o dziwnych snach o srebrnej stali i żywym metalu.
Pociąg do Nautiliusa do maszyn sprowadził go tutaj, interesowały go one i intrygowały, dlatego skierowano go na nauki na Marsa gdzie pod okiem po trzykroć błogosławionych mistrzów z Kultu Maszyny miał poznać odpowiednie rytuały aktywacji i modlitwy technomancyjne. Kapłani Adeptus Mechanicus byli strasznie dziwni, już spotkał paru z nich w klasztorze-fortecy zakonu jednakże tutaj, w ich siedlisku dopiero dało się odczuć ich inność. Najbardziej intrygowali go ojcowie z Opactwa Logarytmicznej Myśli którzy dzięki przeprowadzeniu rytuału czystego umysłu wyprali się całkowicie z emocji na rzecz zwiększenia swych umiejętności obliczeniowych zastępując prawą półkulę swego mózgu na cogitator.
Nautiliusa naszła refleksja, czy kiedy opuści Marsa to będzie bardziej kapłanem Maszyn czy też wojownikiem Boskiego Imperatora? Nie był w stanie tego ocenić ze swojej obecnej pozycji, być może po tym jak Magos Karepthis wyjawi mu tajniki Credo Omnimesjańskiego uda mu się to rozsądzić? Czas pokaże...

Frateris Astromechanicus zwani także Tech-marines to Kosmiczni Marines którzy poza tym że są braćmi bitewnymi są także technikami zakonu do którego przynależą. Są członkami zarówno swego zakonu macierzystego jak i Kultu Maszyny który ich wyszkolił w arkanach technologii. Kandydaci na Tech-marines są wybierani spośród braci najbardziej zainteresowanych technologią i mających do niej największy talent, wysyłani są oni na trwające trzydzieści lat nauki, na Marsa. Tam uczą się wróżyć z Run Inżynierskich oraz studiują Liturgię Konserwacji, olbrzymiej części wiedzy muszą nauczyć się na pamięć a potem dobrze zrozumieć. Uczeni są poczuć ból uszkodzonej maszyny a potem poznają jak ją uleczyć.

Tech-Marines uczeni są głównie tych rytuałów i modlitw które mogą przydać się na polu bitwy, tak więc wiedzą jak przebłagać ducha boltera który się zaciął czy też wiedzą którą litanię odśpiewać podczas podróży czołgiem, poznają także tajemnice przebudzania braci drednotów.

Pancerz tech-marines przechodzi modyfikację tak ażeby był zgodny z cybernetycznymi usprawnieniami którym poddane zostało ciało tech-marine podczas nauk na Marsie. Pancerz zostaje pomalowany na kolor czerwony mający przypominać rdzawy kolor Marsa oraz ich przynależność do Cult Mechanicus, jednakże na jednym z naramienników zbroi zostaje wymalowany znak zakonu żeby okazać należyty szacunek duchu pancerza. Plecaki tech-marines zostają wyposażone w serwo-ramiona, palniki plazmowe i miotacze ognia. Frateris astrotechnicus towarzyszy zawsze grupa serwitorów głównie serwitorów bojowych, działonowych i tech-serwitorów mających wspomóc tech-marine w walce i podczas naprawiania uszkodzonych pojazdów. Każdy z nich uzbrojony jest w topór energetyczny którego głownia przypomina znak Adeptus Mechanicus co jest symbolem jego rangi i bronią w jednym.

Najwyższą pozycją tech-marine nazywany jest Mistrzem Kuźni.

:: autor: Raziel :: artykuł przeczytało dotąd: 1746 osób

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować. Zarejestruj lub zaloguj się
   40K.pl © 2006 by orth | engine: PN | support min.: IE5.0 800x600
   Wszelkie prawa do zawartości, kodu i interfejsu serwisu zastrzeżone.
   Logotypy oraz materiały identyfikacyjne produktów linii wydawniczej Warhammer są własnością ich twórców
   gamesworkshop.com | blackindustries.com | blacklibrary.com | copcorp.pl
   zobacz także: Zamek Drachenfels | Fabularny.net





 realizacja:
 orth.com.pl

:: zegarki-i.pl | :: pieluchy dla dzieci

  40K.pl Poleca!